Plac był kiedyś częścią rynku Kazimierza, wówczas odrębnego miasta założonego przez króla Kazimierza Wielkiego w 1335 roku. Jego nazwa pochodzi od forum liberum — „wolnego rynku” lub „wolnego handlu”.
Ciekawa część: raz w tygodniu, w soboty, można było tu sprzedawać mięso poza ustalonymi straganami rzeźniczymi. Rzeźnicy spoza cechu mogli przychodzić i konkurować z ugruntowanym systemem.
Stoję więc na średniowiecznym wolnym rynku, rozmawiając o czymś innym, co mogłoby poważnie zakłócić ugruntowane instytucje: o ogólnej sztucznej inteligencji.
Dyrektor generalny NVIDII, Jensen Huang, powiedział, że „AGI nadeszła”. To, czy przekroczyliśmy tę dokładną granicę, jest kwestią sporną. Niezaprzeczalne jest jednak to, jak szybko rozwija się ta technologia.
Rynki, technologia i ludzie znajdujący sposoby na omijanie zakorzenionych instytucji.
Najwyraźniej mam swój typ.



Dodaj komentarz